11 kwietnia przypada 80. rocznica urodzin śp. Antoniego Śliwińskiego, zmarłego w 2008 roku zasłużonego bieczanina, działacza kulturalno-społecznego, metaloplastyka związanego z kowalstwem artystycznym. Jego wykute dzieła, m.in. miedziany kurek na wieży ratuszowej, herby Biecza, czy też kraty na drzwiach kościoła klasztornego zdobią nasze miasto, o które dbał on nieustannie. Jego prace sprawiają, że z pewnością będą o nim pamiętać przyszłe pokolenia.

Antoni Śliwiński urodził się 11 kwietnia 1941 roku w Bieczu. Był synem Mariana Śliwińskiego i Emilii z domu Salamon. Miał troje rodzeństwa: dwóch braci – Marcina i Macieja (zmarł jako małe dziecko) oraz siostrę Annę. W latach 1948-1955 uczęszczał do Szkoły Podstawowej nr 1 w Bieczu, a następnie do Szkoły Zawodowej, którą ukończył w 1959 roku i gdzie wyuczył się ślusarstwa. Najbardziej znany był jednak jako metaloplastyk (kowalstwo i mosiężnictwo), zajmujący się kowalstwem artystycznym. Narzędzia kowalskie odziedziczył po swoim wujku Hieronimie Salamonie. Metodą samokształcenia uzupełniał wiedzę zawodową i humanistyczną. W swojej biblioteczce posiadał trudno dostępne bogato ilustrowane specjalistyczne publikacje i albumy, poświęcone m.in. kowalstwu średniowiecza, czy baroku. Brał pod uwagę rady m.in. swojego kuzyna, malarza Jerzego Salamona, z którego sugestii na temat artystycznej strony metaloplastyki korzystał przy tworzeniu prac. Jego ulubionym stylem w sztuce była secesja.

Na jakiś czas wyjechał z rodzinnego miasta pracując m.in. w Warszawie, Wrocławiu i Tarnowie. 15 kwietnia 1968 roku w Ząbkowicach Śląskich zawarł związek małżeński z Teresą German. Doczekał się córek Barbary i Justyny, syna Daniela oraz ośmiorga wnuków. Antoni Śliwiński pracował w Spółdzielni Metalowców „Ogniwo”. W latach 1970-1975 był kierownikiem Międzyspółdzielnianego Klubu „Sezam”. Związany również z Towarzystwem Przyjaciół Biecza i Ziemi Bieckiej i Klubem Inteligencji Twórczej. Jego liczne prace znajdują się w różnych zakątkach Polski (nawet na Wawelu w Krakowie) i świata, m.in. w Niemczech, Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. W latach 70-tych paterę wykonaną przez Antoniego Śliwińskiego otrzymał Henry Kissinger, ówczesny sekretarz stanu USA i laureat Pokojowej Nagrody Nobla, przebywający z oficjalną wizytą w Polsce.

Był człowiekiem skromnym (nazywał siebie rzemieślnikiem, a nie artystą), a jednocześnie odważnym i wesołym, typem gawędziarza pełnego empatii do innych ludzi, całkowicie oddanego swojemu ukochanemu miastu. Promował Biecz także wśród najmłodszych. Wystąpił w programie telewizyjnym dla dzieci „Tik-Tak” w 1995 roku. Zawsze interweniował do lokalnych władz w sprawach ratowania zabytków i koniecznych remontów.

Przede wszystkim jednak przysłużył się „małemu Krakowowi” swoimi dziełami. Herby Biecza wykute przez niego możemy dostrzec przy granicach administracyjnych miasta (od strony Gorlic, Jasła, Korczyny, Binarowej). Wiele jego prac uświetnia Klasztor ojców Franciszkanów w Bieczu. Jest twórcą krat w drzwiach kościoła i kaplicy Chrystusa Ubiczowanego na dziedzińcu oraz kuli na zwieńczeniu sygnaturki kościoła p.w. św. Anny. Wykonał również napis „EFFATHA” na dawnym budynku katechetycznym przy parafii Bożego Ciała. Od 2000 roku wieżę ratuszową wieńczy natomiast stworzony przez niego wiatromierz z kogutem, wykuty z miedzianej blachy. Antoni Śliwiński wykonał także herb Biecza wiszący nad wejściem do Ratusza.

W 2006 roku otrzymał wyróżnienie przy rozdaniu nagród „Mosty Starosty”. Jego prace prezentowane były na wielu wystawach. Do końca życia interesował się sprawami miasta, a metaloplastyką zaraził swojego syna Daniela. Antoni Śliwiński zmarł w wyniku ciężkiej choroby 24 listopada 2008 roku w wieku 67 lat. Pochowany został na cmentarzu w Bieczu.

G.A.

Zdjęcia z archiwum rodzinnego P. Daniela Śliwińskiego

Skip to content