W tym roku mija 90 lat, od kiedy śp. Józefa Mostrańska ukończyła studia na Uniwersytecie Jagiellońskim i rozpoczęła swoją zawodową drogę, podejmując pierwszą pracę jako nauczyciel języka łacińskiego. Była wybitnym pedagogiem, oddanym młodzieży. Po ciężkich doświadczeniach życiowych osiedliła się w naszym mieście i związała z bieckim liceum na długie lata, gdzie również pełniła funkcję dyrektora szkoły.

Józefa Mostrańska z domu Hałucha urodziła się 4 lutego 1908 roku w Jaśle w rodzinie kolejarskiej. Była córką Andrzeja i Barbary z domy Ryba, miała dwóch braci: Augusta i Kazimierza. W latach 1915-1918 przebywała z rodziną w miejscowości Passau. Po powrocie do niepodległej Polski uczęszczała do Prywatnego Gimnazjum Żeńskiego im. Bł. Jolanty w Jaśle. Maturę zdała w 1927 roku, a następnie podjęła studia na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie na Wydziale Filozofii (studiowała filologię klasyczną i historię starożytną). Tytuł magistra uzyskała w 1931 roku. W latach 1931-1938 pracowała w Gimnazjum Żeńskim im. Bł. Jolanty w Jaśle jako nauczyciel łaciny.

W styczniu 1937 roku zawarła związek małżeński z nauczycielem gimnazjalnym Bolesławem Mostrańskim, również absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego. 6 stycznia 1941 roku przyszła na świat ich jedyna córka Janina Barbara. Mąż pochodził z patriotycznej rodziny. Jego ojciec Aleksander walczył w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku, pełnił funkcję Komendanta Policji w Skołyszynie, Bieczu i Jaśle, a dziadek Grzegorz był powstańcem styczniowym.

Józefa Mostrańska przeniosła się do męża i w 1938 roku podjęła pracę w Państwowym Gimnazjum im. Tadeusza Kościuszki w Równem na Wołyniu. Uczyła także równolegle w Prywatnym Gimnazjum Koedukacyjnym Związku Osadników i w Polskiej Szkole nr 7 w Równem. Tam zastał ją wybuch II wojny światowej. Uniknęła deportacji na Sybir, ale niestety nie ominęły jej tragiczne wojenne przeżycia. 30 sierpniu 1941 roku jej mąż Bolesław został aresztowany przez gestapo za przynależność do Związku Walki Zbrojnej i rozstrzelany 4 września w Równem. Na Wołyniu przebywała do 5 grudnia 1943 roku prowadząc tajne nauczanie i współpracując z podziemiem niepodległościowym pod pseudonimami „Joanna” i „Brzezina”.

Z końcem 1943 roku powróciła z 73-letnią matką i niespełna 3-letnią córką do Jasła. Do chwili wysiedlenia miasta przez Niemców pracowała w zorganizowanym tajnym nauczaniu. Następnie przebywała w Binarowej, gdzie nadal prowadziła tajne nauczanie. 5 marca 1945 roku podjęła pracę nauczycielską w nowo utworzonej w Bieczu filii Państwowego Gimnazjum i Liceum w Jaśle. Mocno zaangażowała się wraz z innymi nauczycielami w organizację tej placówki, która początkowo mieściła się w budynku Bożnicy. Zameldowana została w naszym mieście 8 maja 1945 roku, czyli w dniu kapitulacji Niemiec. 3 września 1947 roku odbyło się uroczyste otwarcie Państwowego Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Leszczyńskiego w Bieczu, już jako samodzielnej placówki. Władze miejskie przekazały na rzecz szkoły budynek „Grodu”. Mimo to, ze względu na dużą liczbę uczniów młodzież uczyła się na dwie, a nawet trzy zmiany. We wrześniu 1960 roku oddano do użytku nowy budynek liceum przy ulicy Tysiąclecia.

W kwietniu 1964 roku, po śmierci dyrektora Jana Urbasia, Wydział Oświaty Powiatowej Rady Narodowej w Gorlicach powierzył mgr Józefie Mostrańskiej pełnienie obowiązków dyrektora Liceum Ogólnokształcącego w Bieczu. Piastowała to stanowisko do końca sierpnia 1972 roku. Od września dyrektorem został mgr Stanisław Dąbrowski. Profesor Mostrańska w latach 1972-1974 sprawowała natomiast funkcję kierownika i wychowawcy w internacie LO.

Była mocno zaangażowana w powstanie nowego budynku szkoły oraz już jako dyrektor w późniejszą jego rozbudowę. W czasie 8-letniej kadencji Józefy Mostrańskiej wykonano m.in. elewację budynku. Środki na ten cel pozyskała z czynszu za wynajmowanie obiektu szkolnego na kolonie letnie. Przebudowano również salę rekreacyjną na czytelnię, a w 1967 roku pokryto blachą dach na gotyckim budynku, w którym mieścił się internat. Z kolei w latach 1968-1970 systemem gospodarczym powiększono obiekt szkoły, dobudowując skrzydło, w którym uzyskano sześć dodatkowych sal. Podjęła ogromny wysiłek mimo braków finansowych i kłopotów z materiałami budowlanymi. Zabiegała o sponsorów wśród byłych uczniów, którzy mieszkali m.in. w USA i Australii, a także od rodziców młodzieży uczęszczającej wówczas do bieckiej szkoły średniej. Z własnych funduszy gotowała posiłki dla robotników. Wstawała bardzo wcześnie, samodzielnie je przygotowywała i dostarczała. Czyniła także starania o budowę nowego internatu – zarówno dla uczniów Liceum, jak i Szkoły Zawodowej, ale choroba pokrzyżowała jej plany.

Profesor Mostrańska w czasie swojej długoletniej pracy pedagogicznej uczyła wielu przedmiotów: łaciny, historii, języka niemieckiego, geografii i matematyki. W pamięci wychowanków pozostała jako wybitny pedagog o niezwykłych zaletach charakteru oraz pełen dobroci i mądrości życiowej człowiek. Cieszyła się wielkim szacunkiem i sympatią uczniów, którzy do dziś wspominają ją z sentymentem i wdzięcznością. Wychowała prawie 30 roczników młodzieży. Była wymagającym, ale jednocześnie sprawiedliwym nauczycielem, niekwestionowanym autorytetem bieckiego liceum.

Doskonale orientowała się w możliwościach intelektualnych i warunkach bytowych swoich uczniów. Bezinteresownie organizowała pomoc najbiedniejszym, a ze swojej skromnej pensji wspomagała w ciężkich powojennych czasach ubogich uczniów, którzy marzyli o studiach, często wbrew woli rodziców. Najważniejsze dla niej było dobro drugiego człowieka, zwłaszcza młodego, wkraczającego w dorosłe życie.

Rozmiłowana w kulturze antycznej propagowała dorobek starożytnych Greków i Rzymian. Wpajała wychowankom ponadczasowe prawdy i wartości. Znana była również ze swoich humorystycznych powiedzonek. Gdy planowała całogodzinne odpytywanie uczniów na lekcji, uprzedzała ich, że „dzisiaj będą żniwa”. Namawiała, by młodzież pilnie się uczyła, bo bez wiedzy i dobrego zawodu można jedynie “paść gęsi”. Wychowankowie na imieniny swojej profesor podarowali jej snopek zboża i sierp, a innym razem żywą gęś z laurką po łacinie.

W Liceum Ogólnokształcącym w Bieczu spędziła 29 lat pracy zawodowej, związana była z tą szkołą do końca swojego życia. W październiku 1973 roku za wybitne osiągnięcia w pracy dydaktycznej i wychowawczej otrzymała nagrodę Ministra Oświaty i Wychowania. Józefa Mostrańska zmarła 10 marca 1974 roku w wieku 66 lat. Została pochowana na Starym Cmentarzu w Jaśle w grobowcu rodzinnym Hałuchów. 

G.A.

Zdjęcia i dokumenty z archiwum rodzinnego P. Grzegorza Popisa

 

 

Skip to content