Helena Fusek była przedwojenną biecką harcerką, przedstawicielką znanej i cenionej rodziny farmaceutów, a w czasie okupacji aresztowaną przez Gestapo łączniczką, zaangażowaną w działalność podziemnego ruchu oporu. 

Helena (dla bliskich Halina) Fusek urodziła się 5 listopada 1914 roku w Bieczu, a ochrzczona została trzynaście dni później w tutejszym kościele parafialnym. Była drugim dzieckiem Witolda Kazimierza Fuska – aptekarza i twórcy harcerstwa w naszym mieście i nauczycielki Stefanii Eugenii Oczkowskiej herbu Ślepowron, którzy pobrali się 23 lipca 1910 roku w Harklowej. Wywodziła się z patriotycznej rodziny farmaceutów. Miała trzech braci, z których najstarszy Wiesław (1912-2011) zapisał się w historii jako żołnierz Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich w służbie sanitarnej na różnych frontach II wojny światowej. Dwóch młodszych – Andrzej Łukasz (1916-1919) i Marian Emil (1921-1928) zmarło w dzieciństwie w wyniku tragicznych wypadków. Gdy Helena była niemowlęciem, jesienią 1914 roku, w czasie I wojny światowej Fuskowie doświadczyli brutalnego napadu rosyjskich żołnierzy (Kozaków) na dom i aptekę. Stefania była wówczas w połogu, a towarzyszył jej brat, służąca i senior rodu – Wilhelm. Napastnicy zażądali cukru i wódki, nie zważając na nic splądrowali dom i ukradli nawet dziecięce pieluchy. Wkrótce po tym nieprzyjemnym zajściu zmarł Wilhelm – dziadek Heleny.

1 września 1921 roku rozpoczęła naukę w Szkole Powszechnej siedmioklasowej żeńskiej im. Królowej Jadwigi w Bieczu. Dała się poznać jako bardzo dobra uczennica. W drugim półroczu czwartej klasy, ze względu na stan zdrowia, kontynuowała edukację w domu, zdając egzaminy w trybie prywatnym. Szkołę powszechną ukończyła 28 czerwca 1926 roku, a od września uczęszczała do Gimnazjum Żeńskiego im. Błogosławionej Jolanty Towarzystwa Szkoły Średniej w Jaśle (wydział humanistyczny). 28 czerwca 1928 roku otrzymała dyplom pochwalny „za wzorowe  zachowanie się i wytrwałą pilność”. We wrześniu 1929 roku zmarła jej ukochana babcia Wanda. Helena zakończyła naukę w gimnazjum zdając egzamin dojrzałości w 1934 roku.

W młodości, podobnie jak brat Wiesław aktywnie uczestniczyła w działalności bieckiego harcerstwa. Brała udział w licznych zbiórkach i obozach. 8 września 1934 roku Helena poślubiła sporo starszego Emila Dańca, notariusza z Leska i zarazem swojego krewnego. Do zawarcia związku małżeńskiego musiała otrzymać specjalną zgodę. Po niespełna dwóch latach doszło jednak do rozpadu małżeństwa i późniejszego rozwodu. Wybuch II wojny światowej zastał Helenę w Poznaniu. Po trudnej wędrówce znów znalazła się w Bieczu i zaangażowała się w pracę w rodzinnej aptece pod czujnym okiem ojca. Podczas okupacji wraz z matką pełniły funkcję łączniczek. Pomagały osobom starającym się przedostać przez zieloną granicę na Węgry, wysiedleńcom z poznańskiego i ukrywającym się przed Gestapo działaczom podziemia, do których dyspozycji oddały całe mieszkanie. Wspierały antyfaszystowski ruch oporu dostarczając leki i materiały opatrunkowe. Dom i piwnica rodziny Fusków stały się centralą działalności konspiracyjnej. Gromadzono tam również broń, prowadzono nasłuch zagranicznych audycji radiowych, wydawano pisany na maszynie biuletyn i kolportowano prasę podziemną, w tym gazetę „Walka”.

19 maja 1941 roku około godziny 2:30 w nocy Witold, Stefania, Helena, personel apteki – mgr Zofia Wędrychowicz i laborant Mieczysław Łaskawski, a także służąca zostali aresztowani przez Gestapo i wywiezieni do więzienia w Jaśle. W sumie zatrzymano w Bieczu 35 osób, głównie młodych. Po około tygodniu zwolniono wszystkich, z wyjątkiem Witolda, który 3 czerwca trafił do więzienia w Tarnowie, a 25 lipca do niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz (nr obozowy 18 699). Mimo usilnych starań żony i córki nie udało się go uwolnić. Biecki farmaceuta zmarł 6 grudnia 1941 roku w szpitalu obozowym w wieku 56 lat, wycieńczony krwawą biegunką głodową.

Helena potrafiła wykazać się wielką odwagą w różnych sytuacjach życiowych w tych niełatwych czasach. W październiku 1942 roku Gestapo zastrzeliło w Bieczu działacza konspiracyjnego Adama Salamona. Wśród uczestników jego pogrzebu na obstawionym przez hitlerowców cmentarzu pojawiły się głównie kobiety i dzieci, gdyż mężczyźni wciąż bali się aresztowań. Trumnę z ciałem zmarłego nieśli i złożyli do grobu jego brat Jan, przyjaciel z okresu studiów Józef Tuleja, grabarz i właśnie Helena Fusek.

W okresie II wojny światowej bieczanka pracowała w rodzinnej aptece, a po niezbędne zaopatrzenie jeździła do Krakowa. Jako laborantka wyróżniała się sumiennością i dokładnością przy sporządzaniu leków. W 1946 roku podjęła studia na Wydziale Matematyczno-Przyrodniczym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Rok później zawarła drugi związek małżeński – z pochodzącym z Jasła Romanem Sarneckim. Doczekali się dwójki dzieci: syna Wojciecha (zmarłego w 2011 roku znanego artystę-malarza) i córki Marii. Zamieszkali przy ul. św. Jana w Krakowie. W związku ze zmianami w jej życiu prywatnym, nie ukończyła studiów wyższych. Nadal jednak pragnęła związać swoją przyszłość z farmacją. 1 listopada 1949 roku na mocy decyzji Komisji Kwalifikacyjnej Akademii Medycznej rozpoczęła kurs na Pomocnika Aptekarskiego, który ukończyła w 1951 roku.

Małżeństwo Heleny i Romana Sarneckich nie przetrwało próby czasu i w 1959 roku zostało zakończone rozwodem. Helena powróciła do Biecza, a pracę znalazła w aptece we Frysztaku, gdzie dojeżdżała pociągiem, a następnie w punkcie aptecznym w naszym mieście. Po jego zamknięciu otrzymała zatrudnienie w aptece nr 20 w Gorlicach przy ulicy 1 maja, jednej z pięciu największych w województwie. Pracowała z dużym zaangażowaniem, praktycznie codziennie, nierzadko biorąc nocne dyżury. W 1969 roku wyszła za mąż po raz trzeci. Ułożyła sobie życie z Józefem Chmurą, pochodzącym ze Starego Sącza, emerytowanym nauczycielem historii, który wcześniej uczył w szkole podstawowej w Rudzie Śląskiej. Przeprowadził się on do Biecza, gdzie otrzymał godziny lekcyjne w Szkole Podstawowej nr 2 i w Liceum Ogólnokształcącym. Byli bardzo zgodnym i szanującym się małżeństwem. W połowie lat 70-tych Helena przeszła na emeryturę. Jej mąż zmarł 16 listopada 1978 roku.

Helena przez długi okres czasu troskliwie pielęgnowała swoją matkę Stefanię, która zmarła 24 listopada 1985 roku w wieku 96 lat. Po tej stracie zabrała do siebie ciotkę Stanisławę (siostrę matki) i także się nią zajmowała. W miarę możliwości odwiedzała dzieci i wnuki. W kwietniu 2000 roku zamieszkała u córki Marii w Nowym Sączu. Mogła liczyć na jej wsparcie i opiekę w ostatnich latach życia. Helena Chmura zmarła tam 25 lipca 2011 roku w wieku niespełna 97 lat. Pochowana została pięć dni później w grobie rodzinnym na cmentarzu komunalnym w Bieczu.

Grzegorz Augustowski

Informacje, dokumenty i zdjęcia dzięki uprzejmości P. Marii Pogwizd (Sarneckiej)

Źródła: Witold Fusek: „Biecz i dawna ziemia biecka na tle swych legend, bajek, przesądów i zwyczajów” – Biecz 1998

„Kobiety bieckie na tle swojej epoki XIX – XX w.” – 2017

Skip to content